Menu

Kiljan Halldórsson

BRUDNO W PIS Y -ŻYCIE, LITERATURA, MUZYKA, SKANDYNAWIA

Odlatują anioły

kiljan.halldorsson

Tak się pięknie zrobiło, barwnie, ciepło... Ale ledwie człowiek wrócił do domu, a tu znów smutne wieści... Odejścia, odloty...

Zasmuciła mnie wiadomość o odejściu Anny Szałapak... Artystka piwniczna, krakowska, gdzieś tak od końca lat siedemdziesiątych, a do tego etnolożka, pracownica Muzeum Historycznego w Krakowie, opiekunka wędrówek miejskich Lajkonika, a także konkursów i wystaw krakowskich szopek, z którymi podróżowała też i po świecie... Agnieszka Osiecka nazwała ją Białym Aniołem, w odróżnieniu od Czarnego Anioła, którym była Ewa Demarczyk... Anna Szałapak miała w sobie rzeczywiście coś anielskiego, coś takiego było w jej wyglądzie, w jej charakterze... Urocza osoba, już wpisana też w legendę krakowską... Od dwudziestu lat nie ma już Agnieszki Osieckiej, od tyluż lat nie ma też Piotra Skrzyneckiego, a od chwili nie ma i tego ich anioła, krakowskiego anioła - odleciał tej jesieni...

Anioły niestety nie wracają z wiosną, ale zostawiają ślady... Tak więc jeden z nich. W muzyce skomponowanej przez Zbigniewa Preisnera do słów Czesława Miłosza... Śpiewa Anna Szałapak

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

© Kiljan Halldórsson
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci